Pattaya – jak mała wioska rybacka stała się światowym kurortem?
Pattaya
Dzisiaj Pattaya kojarzy się z plażami, hotelami, pysznymi owocami morza i słynnym życiem nocnym. Ale czy wiesz, że kiedyś była tylko niewielką, spokojną wioską rybacką?
Dzisiaj, jako Tajka, chciałabym opowiedzieć Ci o Pattayi z nieco innej perspektywy. Nie tylko jako o popularnym miejscu turystycznym, ale także jako o mieście, które obserwowałam od dzieciństwa.
Od wioski rybackiej do miasta turystycznego
Dawniej Pattaya była niewielką osadą rybacką. Mieszkańcy wypływali w morze, łowili ryby, sprzedawali je i przygotowywali przetwory z owoców morza. Życie toczyło się spokojnie, podobnie jak w innych nadmorskich prowincjach Tajlandii, takich jak Chonburi, Rayong czy Chanthaburi. Ważny przełom nastąpił w latach 60. i 70. XX wieku, podczas wojny w Wietnamie. Amerykańscy żołnierze stacjonujący w regionie, między innymi w bazie lotniczej U-Tapao niedaleko Pattayi, przyjeżdżali tu odpoczywać. Przyciągały ich piękne plaże i spokojna atmosfera nadmorskiej miejscowości. Z czasem Pattaya stała się popularnym miejscem wypoczynku amerykańskich żołnierzy. Zaczęły rozwijać się hotele, restauracje, bary i lokale rozrywkowe. Wraz z napływem gości rosło zapotrzebowanie na różnego rodzaju usługi, w tym rozrywkę dla dorosłych. Wieści o możliwościach zarobku szybko rozchodziły się po Tajlandii. Kiedy mieszkańcy wsi widzieli, że ktoś wyjechał do Pattayi, znalazł pracę, kupił samochód albo wybudował rodzicom nowy dom, inni również zaczynali szukać tam szansy na lepsze życie. Do miasta przyjeżdżali ludzie z różnych części Tajlandii, od północy po południe, a także z krajów sąsiednich. W ten sposób Pattaya stopniowo zmieniała się z małej wioski rybackiej w międzynarodowy kurort. Nawet po wycofaniu amerykańskich wojsk z Tajlandii w 1976 roku turyści nadal przyjeżdżali do Pattayi, a miasto rozwijało się dalej. W 1978 roku Pattaya otrzymała specjalny status administracyjny. Mówiąc prościej, ma własny system samorządu, a mieszkańcy wybierają swojego burmistrza. Tak właśnie Pattaya stała się miastem znanym na całym świecie – zarówno jako nadmorski kurort, jak i miejsce słynące z życia nocnego.
Pattaya w moich wspomnieniach
Dorastałam w Bangkoku, więc Pattaya była jednym z tych miejsc, do których często jeździło się na weekend. Pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa. Na plaży nie było tylu parasoli i leżaków co dzisiaj. Po prostu przyjeżdżaliśmy całą rodziną, zabieraliśmy jedzenie na piknik, bawiliśmy się nad morzem i spędzaliśmy razem czas. Kiedy byłam nastolatką, zaczęłam przyjeżdżać tu z przyjaciółmi, żeby popływać i świętować Songkran, czyli tajski Nowy Rok. Zazwyczaj spędzaliśmy dzień na plaży, jedliśmy pyszne owoce morza, a potem wracaliśmy do domu. Dla mnie Pattaya przez długi czas oznaczała właśnie tyle: morze, dobre jedzenie i jednodniową wycieczkę.
Nie miałam wtedy okazji poznać jej nocnego życia.
Dopiero kiedy poznałam mojego męża, postanowiłam pokazać mu również tę stronę miasta. Zaczęliśmy odwiedzać słynne miejsca rozrywki, w tym Walking Street, pełną barów, klubów i lokali dla dorosłych.
Walking Street – słynna ulica nocnego życia Pattayi
Walking Street to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Pattayi. Wieczorami ulica rozświetla się neonami, słychać muzykę, a kluby, bary i lokale rozrywkowe przyciągają turystów. Spacerując tam, można zobaczyć zupełnie inne oblicze miasta niż to, które pamiętam z dzieciństwa. Mam też własne wyobrażenia o kobietach, które przyjeżdżały do Pattayi do pracy w nocnych lokalach. Z mojego punktu widzenia wiele z nich pochodziło z biedniejszych rodzin i podejmowało taką pracę, ponieważ mogły zarobić więcej pieniędzy i wysyłać je bliskim. Czasami jedna kobieta utrzymywała w ten sposób nawet cztery lub pięć osób. Rodzina czekała na pieniądze, które co miesiąc wysyłała do domu. Zdarzało się również, że kobiety poznawały amerykańskich żołnierzy i zakochiwały się w nich. Niektórzy żołnierze brali je za żony, a później wspólnie układali sobie życie w Tajlandii lub wyjeżdżali za granicę. Nie wiem, jak wygląda to dzisiaj, ale takie historie zapamiętałam z tamtych czasów.
Ping pong show – doświadczenie, które postanowiłam przeżyć raz
Podczas jednego z naszych wieczornych wyjść zdecydowaliśmy się obejrzeć ping pong show. Szczerze mówiąc, nie wiem dokładnie, gdzie narodził się ten rodzaj występu ani kto go zapoczątkował. Za wejście zapłaciliśmy około 200 bahtów od osoby. W środku było dość ciemno, a w powietrzu unosił się gęsty dym papierosowy. Wkrótce rozpoczął się występ. Widzieliśmy kobiety o niemal obojętnych wyrazach twarzy, które wykonywały różne nietypowe sztuczki przy użyciu mięśni pochwy. Wypuszczały piłeczki pingpongowe, puszczały dym, a także wyciągały różne przedmioty. Nie wyglądało to jednak jak scena z filmu pornograficznego, jak niektórzy mogliby sobie wyobrażać. W pomieszczeniu było dość ciemno, a podczas niektórych części występu kobiety zasłaniały się materiałem. Po zakończeniu występu daliśmy napiwki. Czy poszłabym tam ponownie? Raczej nie! 😂 Ale jeśli ktoś jest ciekawy i chce zobaczyć taki pokaz choć raz, może sam zdecydować, czy to coś dla niego. Ja radziłabym wybrać się z przyjacielem lub kimś, komu ufasz.
Soi 6 – słynna ulica barów w Pattayi
Kolejnym miejscem, o którym warto opowiedzieć, jest Soi 6. To ulica znana przede wszystkim z licznych barów i rozrywki dla dorosłych. Znajduje się w północnej części Pattayi, pomiędzy Beach Road a Second Road. Wzdłuż ulicy stoją liczne niewielkie bary, a atmosfera staje się coraz bardziej żywa w ciągu dnia i wieczorem. Soi 6 różni się od Walking Street. Zamiast jednej dużej ulicy pełnej klubów znajdziesz tu krótką uliczkę, przy której wiele barów działa tuż obok siebie. Można przejść się pieszo, obserwować okolicę i zobaczyć, jak wygląda ta część życia nocnego miasta. W pobliżu znajdują się również restauracje serwujące zachodnie jedzenie, takie jak pizza, burgery i inne proste dania. Dzięki położeniu między dwiema głównymi ulicami łatwo stąd dojść w stronę plaży lub ruszyć dalej w głąb miasta. Jeśli odwiedzasz Pattayę po raz pierwszy, warto pamiętać, że Soi 6 jest przede wszystkim miejscem rozrywki dla dorosłych. Panująca tam atmosfera nie każdemu przypadnie do gustu, dlatego możesz najpierw przejść się ulicą i samodzielnie ocenić, czy chcesz spędzić tam więcej czasu.
Pattaya to coś więcej niż nocne życie
Dla mnie Pattaya ma wiele twarzy. To miejsce rodzinnych pikników z dzieciństwa, wyjazdów z przyjaciółmi, pysznych owoców morza, a później także wspólnych wieczornych wyjść z mężem i odkrywania nocnego życia miasta. Jeśli znasz Pattayę wyłącznie z opowieści o barach i klubach, warto spojrzeć na nią również z perspektywy jej historii. To miasto ma znacznie więcej do opowiedzenia. Od małej wioski rybackiej po międzynarodowy kurort – Pattaya zmieniła się ogromnie, a wraz z nią zmieniło się życie jej mieszkańców. W kolejnych artykułach opowiem Ci więcej o miejscach, które odwiedziłam, i o tym, jak wygląda Pattaya z perspektywy Tajki, która zna to miasto od dzieciństwa.












