Park Narodowy Mu Ko Ang Thong – miejsce, które wygląda jak sen
Park Narodowy Mu Ko Ang Thong – rajskie wyspy Tajlandii
Są takie miejsca w Tajlandii, na których widok zdjęć trudno uwierzyć, że naprawdę istnieją. Turkusowa woda, zielone wyspy wyrastające prosto z morza i wysokie wapienne klify, jakby ktoś rozrzucił je po całej zatoce. Park Narodowy Mu Ko Ang Thong jest właśnie jednym z takich miejsc. Kiedy myślę o tajskich wyspach, pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to białe plaże, palmy i spokojne morze. Ale Ang Thong to coś znacznie więcej. Ten archipelag składa się aż z 42 wysp, a każda z nich ma inny kształt i charakter. Krajobraz zmienia się z każdą chwilą rejsu, więc nawet przez moment nie ma się wrażenia, że ogląda się wciąż to samo. Czasami samo siedzenie na łodzi, patrzenie przed siebie i zastanawianie się, jak natura mogła stworzyć coś tak pięknego, daje mnóstwo radości.
Rejs pomiędzy wyspami
Park Narodowy Mu Ko Ang Thong znajduje się w Zatoce Tajlandzkiej, na zachód od Koh Samui. Jeśli planujesz pobyt na Samui, jednym z najwygodniejszych sposobów na odwiedzenie archipelagu jest jednodniowa wycieczka łodzią. Do wyboru jest sporo opcji. Możesz zdecydować się na droższą wyprawę jachtem, wybrać rejs w średniej cenie, który oferuje dobry stosunek jakości do kosztów, albo postawić na prywatną łódź i zwiedzać wyspy we własnym tempie. Na Koh Samui naprawdę można znaleźć różne warianty, dopasowane do budżetu i oczekiwań. A jeśli nie wiesz, którą wycieczkę wybrać ani gdzie ją zarezerwować, możesz napisać do mnie. Chętnie pomogę Ci zaplanować taką wyprawę!
Kiedy w końcu nadszedł dzień wycieczki, sama nie wiem dlaczego, ale byłam naprawdę podekscytowana. Przecież odwiedziłam już wiele tajskich wysp, a jednak tym razem czułam coś wyjątkowego. Nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak właściwie wygląda archipelag składający się aż z 42 wysp. Kiedy dopłynęliśmy na miejsce, wokół rozciągało się błękitne morze, a na horyzoncie stopniowo pojawiały się kolejne wyspy. Niektóre były niewielkie i całkowicie pokryte soczystą zielenią, inne miały wysokie, niemal pionowe ściany skalne. Z daleka wyglądały jak dekoracje ustawione na środku morza. Jedną z rzeczy, które najbardziej lubię w takich podróżach, jest to, że nie trzeba bez przerwy czegoś robić. Czasami wystarczy usiąść, poczuć wiatr na twarzy i patrzeć, jak promienie słońca odbijają się w wodzie. I tyle. Niczego więcej nie potrzeba.
Szmaragdowe jezioro ukryte pośród skał
Jednym z najbardziej niezwykłych miejsc w Parku Narodowym Mu Ko Ang Thong jest Talay Nai, czyli Szmaragdowe Jezioro. Znajduje się na wyspie Ko Mae Ko i jest otoczone wysokimi zboczami porośniętymi bujną roślinnością. Wejście na punkt widokowy wymaga trochę wysiłku. Trzeba pokonać schody, a w tropikalnym upale nawet stosunkowo krótka wspinaczka potrafi sprawić, że człowiek jest cały mokry od potu. Ale kiedy dociera się na górę i po raz pierwszy widzi jezioro ukryte pomiędzy skalnymi ścianami, od razu wiadomo, dlaczego tak wiele osób chce zobaczyć to miejsce na własne oczy. Woda ma intensywny, szmaragdowozielony kolor, który pięknie kontrastuje z zielenią roślin i otaczającymi jezioro skałami. To jeden z tych widoków, przy których chce się zatrzymać na dłużej i po prostu patrzeć.
Talay Nai jest słonowodnym jeziorem połączonym z morzem podziemnymi kanałami. Nie jest więc zwykłym jeziorem, lecz wyjątkowym elementem krajobrazu, który nadaje archipelagowi Ang Thong niepowtarzalny charakter.
Widok, dla którego warto się zmęczyć
Jeśli lubisz podziwiać krajobrazy z góry, na wyspie Ko Wua Talap znajduje się punkt widokowy, z którego można zobaczyć rozległą panoramę archipelagu Ang Thong. Trasa na szczyt nie należy do najłatwiejszych. Prowadzi pod górę przez leśne ścieżki, a niektóre odcinki są kamieniste. Dlatego warto zabrać wygodne buty, okulary przeciwsłoneczne i wodę. Wysoka temperatura oraz wilgotność sprawiają, że wspinaczka może być znacznie bardziej męcząca, niż początkowo się wydaje.
Wyobraź sobie tę sytuację: po drodze musisz kilka razy się zatrzymać, żeby złapać oddech. Pot leje się po twarzy, filtr przeciwsłoneczny zaczyna spływać razem z potem, krem dostaje się do oczu, wszystko szczypie, a Ty zastanawiasz się, po co właściwie było Ci to potrzebne. 😂
I właśnie wtedy przypominasz sobie, że jesteś w tropikach!
Ale spokojnie, nie każdy musi zdobywać szczyt. Jeśli nie lubisz wspinaczki, nie ma sensu zmuszać się na siłę. Piękno Ang Thong można podziwiać również z pokładu łodzi, z plaży lub podczas rejsu pomiędzy wyspami. Przecież podróżowanie nie zawsze musi oznaczać zdobywanie kolejnych szczytów.
Plaże, kajaki i chwile bez pośpiechu
Pomiędzy wysokimi klifami i zielonymi wyspami kryją się niewielkie plaże. Czasami wystarczy zejść na jasny piasek, zanurzyć stopy w ciepłej wodzie i rozejrzeć się dookoła, żeby choć na chwilę zapomnieć o całym świecie. Jeśli chodzi o kajaki, wszystko zależy od programu konkretnej wycieczki. Niektóre firmy oferują taką atrakcję, inne nie. Jeśli zależy Ci na pływaniu kajakiem, warto sprawdzić to przed dokonaniem rezerwacji. Jeżeli wybrana wycieczka obejmuje kajaki, możesz podpłynąć bliżej brzegu i zobaczyć wyspy z zupełnie innej perspektywy. Z poziomu wody wapienne klify wydają się jeszcze wyższe, a małe zatoczki ukryte wzdłuż wybrzeża mają wyjątkowy urok. Powolne wiosłowanie wzdłuż brzegu, szum wody i widok zielonych zboczy to zupełnie inne doświadczenie niż oglądanie krajobrazu z większej łodzi. Niektóre wycieczki obejmują również snorkeling, czyli pływanie z maską i rurką. Trzeba jednak pamiętać, że przejrzystość wody i widoczność pod powierzchnią zależą od pogody oraz pory roku.
W Tajlandii pora monsunowa przypada w przybliżeniu na okres od maja do listopada, choć warunki mogą się różnić w zależności od regionu i konkretnego dnia. Jeśli przed wypłynięciem pada deszcz, woda może być mniej przejrzysta niż zwykle. Dlatego nie warto zakładać, że podczas każdej wycieczki warunki będą idealne. Najważniejsze, żeby potraktować taki dzień jako okazję do odpoczynku, podziwiania przyrody i poznawania nowych miejsc, zamiast próbować zaliczyć wszystkie atrakcje w ciągu kilku godzin.
Czy warto odwiedzić Ang Thong podczas pobytu na Koh Samui?
Moim zdaniem Park Narodowy Mu Ko Ang Thong to świetne miejsce dla osób, które chcą zobaczyć nieco inną stronę tajskich wysp. Koh Samui ma piękne plaże, restauracje i tętniące życiem miejsca turystyczne. Wyprawa do Ang Thong pozwala jednak na jeden dzień oderwać się od tego wszystkiego i znaleźć się bliżej natury. Warto pamiętać, że jest to park narodowy, a nie typowy kurort. Nie przyjeżdża się tu na zakupy ani po to, żeby spędzić wieczór w klubie. Największą atrakcją są krajobrazy, morze i możliwość spędzenia czasu z dala od miejskiego zgiełku. Trzeba też wziąć pod uwagę, że wycieczka może zająć większą część dnia, a pogoda w tropikach bywa zmienna. Przed rezerwacją warto sprawdzić prognozę pogody, program wycieczki oraz to, co dokładnie obejmuje cena. Opłata za wstęp do parku wynosi 300 bahtów dla osoby dorosłej i 150 bahtów dla dziecka. Warto jednak upewnić się przed wyjazdem, czy stawki nadal obowiązują oraz czy opłata jest już wliczona w cenę wycieczki. Co zabrać ze sobą? Przede wszystkim krem przeciwsłoneczny, nakrycie głowy, wodę i wygodne buty, szczególnie jeśli planujesz wejście na punkt widokowy.
Pamiętajmy również, że Ang Thong jest obszarem chronionym. Nie zostawiajmy śmieci, szanujmy przyrodę i stosujmy się do wskazówek przewodników oraz pracowników parku. Dzięki temu to wyjątkowe miejsce będzie mogło zachwycać również kolejnych odwiedzających.
Ang Thong – wspomnienie, które zostaje na długo
Jeśli planujesz wakacje na Koh Samui i masz jeden wolny dzień, naprawdę warto rozważyć wycieczkę do Parku Narodowego Mu Ko Ang Thong. Być może właśnie ten dzień stanie się jednym z najpiękniejszych wspomnień z Twojej podróży po Tajlandii.
Są miejsca, które na zdjęciach wyglądają przepięknie. Ale są też takie, które trzeba zobaczyć na własne oczy, żeby naprawdę zrozumieć ich piękno.
Dla mnie Ang Thong jest właśnie jednym z takich miejsc.




























