Co warto zobaczyć w Bangkoku? Dlaczego warto odwiedzić Bangkok

Miasto, które nigdy nie zasypia

Kiedy mówimy o Tajlandii, wiele osób od razu myśli o pięknych plażach i białym piasku – Phuket, Koh Samui, Krabi czy Pattaya. Zanim jednak wyruszysz nad morze i zaczniesz odkrywać tajską naturę, chciałabym zachęcić Cię, żeby choć raz poświęcić trochę czasu na Bangkok.

Bangkok może nie być miastem, w którym zakochasz się od pierwszego wejrzenia. Jest gorąco, są korki, tłumy, hałas, a chaos można znaleźć niemal na każdym rogu.

Ale jest w tym coś dziwnego.

Im dłużej przebywasz w Bangkoku, tym bardziej zaczynasz zauważać, że ten cały chaos ma w sobie pewien urok.

Jeśli zatrzymasz się w okolicach starego miasta, szczególnie po stronie Thonburi, wystarczy wyjść kilka kroków z hotelu, żeby trafić na starą świątynię, która jest częścią historii miasta od setek lat. Idąc kawałek dalej, możesz znaleźć niewielki lokalny targ, na którym jedzenie sprzedaje się od rana aż do późnego wieczora. Potem możesz wsiąść na łódź i popłynąć rzeką Chao Phraya, a niedługo później znaleźć się wysoko nad miastem i oglądać Bangkok z góry.

I wszystko to jest możliwe w jednym mieście.

Bangkok ma wiele twarzy. Znajdziesz tu kulturę, jedzenie, codzienne życie mieszkańców, nowoczesność, światła wielkiego miasta, ale także historię i tradycje, które nadal istnieją pomiędzy nowoczesnymi budynkami.

Więc co tak naprawdę warto zobaczyć w Bangkoku? Dlaczego warto odwiedzić to miasto choć raz?

Sprawdźmy razem.

Jakim miastem jest Bangkok?

Bangkok jest stolicą i największym miastem Tajlandii.

Jeśli chcemy porównać go do czegoś, co łatwiej wyobrazić sobie osobom z Polski, można powiedzieć, że Bangkok przypomina połączenie nowoczesnej Warszawy z zabytkowym Krakowem – tylko że wszystko znajduje się tutaj w jednym mieście.

Z jednej strony mamy międzynarodową metropolię z wysokimi wieżowcami, centrami handlowymi i nowoczesnym transportem. Z drugiej – stare świątynie, tradycyjne domy, lokalne targi i miejsca, w których życie wygląda podobnie jak wiele lat temu.

Bangkok jest również dla wielu turystów pierwszą bramą do Tajlandii. To właśnie tutaj rozpoczynają swoją podróż, zanim ruszą dalej – na wyspy, plaże, w góry albo do innych prowincji kraju.

Trzeba jednak przyznać, że pierwsze wrażenie po przyjeździe do Bangkoku może być dość chaotyczne.

Już na lotnisku Suvarnabhumi można poczuć skalę tego miasta. Przejście z jednego miejsca do drugiego potrafi być niezłym treningiem 😅. W sezonie turystycznym kontrola imigracyjna może oznaczać czekanie w kolejce nawet 2–3 godziny lub dłużej.

A kiedy w końcu wyjdziesz z lotniska i ruszysz do hotelu, czekają na Ciebie samochody, upał, korki, tłumy ludzi, pociągi, tuk-tuki, taksówki, uliczne jedzenie i wysokie wieżowce stojące obok starych budynków.

Wszystko dzieje się jednocześnie.

Ale jeśli zostaniesz w Bangkoku trochę dłużej, zaczniesz zauważać, że ten chaos ma swój własny rytm.

Na jednej ulicy możesz zobaczyć starą świątynię, uliczne jedzenie, małe sklepiki, tradycyjne domy i nowoczesne wieżowce.

Przejdziesz kilka minut dalej i nagle znajdziesz się w ogromnym centrum handlowym. Wyjdziesz z drugiej strony i trafisz na lokalny targ, mały sklep z makaronem działający od kilkudziesięciu lat albo kanał, po którym cały czas przepływają łodzie.

I właśnie to jest jeden z uroków Bangkoku.

Stare i nowe potrafią tutaj istnieć obok siebie w naprawdę niesamowity sposób.

Co warto zobaczyć w Bangkoku?

Bangkok ma tak wiele atrakcji, że oczywiście nie da się zobaczyć wszystkiego w jeden dzień.

Jeśli jednak przyjeżdżasz tutaj pierwszy raz, jest kilka miejsc, które naprawdę warto zobaczyć na własne oczy.

Wielki Pałac Królewski i Wat Phra Kaew

Jeśli odwiedzasz Bangkok po raz pierwszy, Wielki Pałac Królewski i Wat Phra Kaew zdecydowanie powinny znaleźć się w Twoim planie podróży.

To nie tylko jedna z najbardziej znanych atrakcji Bangkoku, ale również miejsce o ogromnym znaczeniu historycznym i kulturowym dla Tajlandii.

W Wat Phra Kaew znajduje się Szmaragdowy Budda – Phra Phuttha Maha Mani Rattana Patimakon, jeden z najważniejszych i najbardziej czczonych wizerunków Buddy w Tajlandii.

Świątynia została zbudowana za panowania Ramy I w 1782 roku, w tym samym czasie, gdy ustanowiono Bangkok stolicą nowego królestwa Rattanakosin.

Złote budynki, bogato zdobione ściany, mozaiki i niezwykle szczegółowa architektura sprawiają, że jest to miejsce zupełnie inne od wielu innych atrakcji turystycznych w Tajlandii.

Bilet dla zagranicznych turystów kosztuje 500 bahtów za osobę.

Dla osoby odwiedzającej Tajlandię po raz pierwszy wizyta tutaj jest trochę jak otwarcie drzwi do zupełnie innej strony tego kraju.

Wat Pho i ogromny Leżący Budda

Niedaleko Wielkiego Pałacu znajduje się Wat Pho, czyli Wat Phra Chetuphon Wimon Mangkhalaram.

Wiele osób kojarzy tę świątynię przede wszystkim z ogromnym posągiem Leżącego Buddy. Ale tak naprawdę w środku znajduje się znacznie więcej do zobaczenia.

Pagody, pawilony, posągi i liczne detale architektoniczne sprawiają, że Wat Pho jest jednym z miejsc, w których można zobaczyć sztukę i wiedzę dawnej Tajlandii.

Świątynia jest również bardzo znana ze związku z tradycyjną medycyną tajską i masażem tajskim.

Wat Pho ma wiele interesujących elementów. Była ważnym klasztorem królewskim za panowania Ramy I, a na terenie świątyni zachowały się inskrypcje zawierające wiedzę z różnych dziedzin – między innymi literatury, historii, medycyny i tradycyjnego leczenia.

Liczne kamienne tablice z Wat Pho zostały wpisane na listę UNESCO „Pamięć Świata”.

Oczywiście nie można zapomnieć o Leżącym Buddzie – jednym z najbardziej charakterystycznych obrazów Bangkoku. Szczególnie imponujące są jego stopy ozdobione masą perłową i przedstawieniami 108 pomyślnych symboli.

Dlatego wizyta w Wat Pho to nie tylko szybkie zdjęcie z ogromnym Buddą i wyjście dalej. To również okazja, żeby trochę lepiej poznać historię i kulturę Tajlandii.

Bilet dla zagranicznych turystów kosztuje 300 bahtów za osobę.

Wat Arun – świątynia, która stała się symbolem Bangkoku

Jeśli mówimy o miejscach, dzięki którym Bangkok stał się rozpoznawalny na całym świecie, Wat Arun zdecydowanie znajduje się na tej liście.

Ogromny prang stojący nad rzeką Chao Phraya jest jednym z najbardziej charakterystycznych widoków całego miasta.

Wat Arun ma również bardzo ciekawą historię.

W czasach królestwa Thonburi świątynia znajdowała się na terenie królewskiej rezydencji i przez pewien czas przechowywano tutaj Szmaragdowego Buddę, zanim został przeniesiony do Wat Phra Kaew.

W czasach Ayutthayi miejsce to nazywano Wat Makok lub Bang Makok. Według przekazów król Taksin dotarł tutaj o świcie, dlatego świątynia otrzymała nową nazwę – Wat Chaeng.

Wat Arun jest również świątynią związaną z panowaniem Ramy II.

Sam prang został ozdobiony kolorową ceramiką, fragmentami porcelany oraz muszlami, dzięki czemu wygląda naprawdę wyjątkowo.

Z Wat Arun wiąże się także ciekawa legenda o „olbrzymie z Wat Pho” i „olbrzymie z Wat Arun”, które miały przejść przez rzekę Chao Phraya i walczyć ze sobą. Według legendy właśnie stąd wzięła się nazwa dzisiejszej dzielnicy Tha Tien.

W ciągu dnia można dokładnie zobaczyć wszystkie szczegóły architektury i dekoracji.

Przy wejściu do Wat Arun znajdują się również dwa ogromne posągi strażników. Jeden ma białe ciało i nazywa się Sahatsadecha, drugi jest zielony i przedstawia Tosakantha. Obaj trzymają w dłoniach wielkie maczugi.

A jeśli polecisz z Bangkoku z lotniska Suvarnabhumi, możesz zobaczyć podobne ogromne postacie jeszcze raz – na lotnisku. Tak, to właśnie te charakterystyczne tajskie olbrzymy, które kojarzą się również z Wat Arun 🤣

Ale jeśli przyjedziesz tutaj późnym popołudniem, atmosfera będzie zupełnie inna.

Kiedy słońce zaczyna zachodzić, niebo zmienia kolor, a na budynkach pojawiają się światła, Wat Arun wygląda zupełnie inaczej niż w ciągu dnia.

Warto również przypłynąć tutaj łodzią. Już sama podróż przez Chao Phraya pozwala zobaczyć Bangkok z zupełnie innej perspektywy.

Rzeka Chao Phraya – Bangkok z innej perspektywy

Jeśli chcesz zobaczyć Bangkok inaczej niż podczas spacerowania po ulicach, po prostu zmień sposób zwiedzania i wsiądź na łódź.

Rzeka Chao Phraya jest jednym z najważniejszych elementów miasta. Kiedy patrzysz na Bangkok z poziomu wody, widzisz zupełnie inny obraz.

Nad rzeką znajdują się stare świątynie, tradycyjne domy, lokalne społeczności, duże hotele, nowoczesne budynki i łodzie, które przez cały dzień przemieszczają się w różnych kierunkach.

I właśnie to jest ciekawe – wszystkie te różne światy znajdują się nad jedną rzeką.

Rejs łodzią nie musi być więc tylko sposobem na dotarcie z jednego miejsca do drugiego. Może być również atrakcją samą w sobie i okazją do zobaczenia codziennego życia Bangkoku z perspektywy, której nie da się zobaczyć z ulicy.

Szczególnie wieczorem, kiedy słońce zaczyna słabnąć, a niebo zmienia kolor, rejs po Chao Phraya może stać się jednym z najbardziej pamiętnych momentów pobytu w Bangkoku.

Yaowarat – inna strona Bangkoku, której nie można pominąć

Jeśli lubisz jedzenie, street food, światła, ludzi i gwarne miejsca, Yaowarat, czyli bangkocki Chinatown, to miejsce, które warto odwiedzić wieczorem.

Po obu stronach ulicy znajdują się setki lokali i stoisk z tajskim oraz chińskim jedzeniem. Można znaleźć tu między innymi pieczone kasztany, guay jab, jaskółcze gniazda, dim sum i mnóstwo innych dań street food.

W ciągu dnia Yaowarat jest przede wszystkim historyczną dzielnicą handlową. Znajdują się tutaj sklepy, złotnicy, restauracje i społeczności, których historia sięga wielu pokoleń.

Jeśli interesujesz się medycyną alternatywną, w tej okolicy znajdziesz również miejsca związane z tradycyjną medycyną chińską oraz wiele sklepów z chińskimi ziołami. Wiele osób korzysta z takich metod leczenia i jest z nich bardzo zadowolonych.

Sama jestem jedną z takich osób. Kiedyś chorowałam i korzystałam z tradycyjnej medycyny chińskiej, po czym mój stan się poprawił.

Ale kiedy zachodzi słońce, Yaowarat zmienia się całkowicie.

Zaczynają świecić neony, uliczne restauracje robią się coraz bardziej zatłoczone, zapach jedzenia unosi się w powietrzu, a ludzie z całego świata wychodzą na ulice w poszukiwaniu czegoś dobrego do jedzenia.

Dla wielu osób Yaowarat jest jednym z najlepszych miejsc, żeby poczuć prawdziwy klimat bangkockiego street foodu.

I czasami najlepsze jedzenie wcale nie znajduje się w słynnej restauracji. Może to być mały lokal przy ulicy, przed którym stoją w kolejce miejscowi.

Mała uwaga: najbardziej żywa część Yaowarat z tymczasowymi stoiskami street food jest szczególnie aktywna w weekendy. W zwykłe dni takich tymczasowych stoisk jest znacznie mniej, a większość jedzenia znajdziesz w lokalach.

Bangkok to nie tylko świątynie

Jeśli jesteś fanem zakupów i luksusowych marek, Bangkok może Cię naprawdę zaskoczyć.

Znajdziesz tutaj mnóstwo światowych marek.

Momentami można się poczuć prawie jak na zakupach we Włoszech albo we Francji.

Gucci, Louis Vuitton, Cartier, Van Cleef & Arpels, Tiffany & Co., Chanel, a do tego mnóstwo innych marek odzieżowych, butów, torebek i akcesoriów.

Nie musisz nigdzie daleko jechać, ponieważ Bangkok ma wszystko w jednym miejscu. Warto zajrzeć między innymi do Siam Paragon czy ICONSIAM.

Ale jeśli zakupy nie są Twoją bajką i bardziej interesuje Cię nocne życie, Bangkok również ma wiele do zaoferowania.

Soi Cowboy, Nana, Silom, Thong Lo, nocne imprezy, bary, kluby, światła miasta i rooftop bary z widokami, których być może wcześniej nie widziałeś – możliwości spędzenia wieczoru jest naprawdę dużo.

Bangkok ma również ogromną liczbę targów.

Znajdziesz tu zarówno tradycyjne świeże targowiska, jak i duże nocne markety, takie jak te w okolicach Ram Inthra, Rama 9 czy Save One Go.

Można tam znaleźć jedzenie, pamiątki, sklepy z drobiazgami, ubrania i świeże produkty. Ceny wielu dań zaczynają się już od około 20–100 bahtów.

Jeśli mówimy o targach, nie można zapomnieć również o Chatuchak Weekend Market.

To miejsce, w którym można znaleźć niemal wszystko w jednym miejscu: modne ubrania, rzeczy vintage, rzadkie buty, stare książki dla kolekcjonerów, dekoracje do domu, strefy ze zwierzętami, ryby ozdobne, pamiątki, srebrną biżuterię, bransoletki z kamieni i wiele innych rzeczy.

Mam jedną radę:

Jeśli zobaczysz coś, co naprawdę Ci się podoba – kup to od razu.

Nie zastanawiaj się zbyt długo i nie czekaj, żeby porównać ceny.

Możesz się zgubić, a potem już nigdy nie znaleźć tego samego stoiska 🤣😅

Możesz też wybrać się na spacer po Talat Noi i po prostu jeść, chodzić i odkrywać kolejne miejsca.

Dla osób, które lubią gotować, próbować nowych smaków albo po prostu dużo chodzić, Bangkok jest prawdziwym placem zabaw.

Czasami miejsce, które zapamiętamy najlepiej, wcale nie będzie zapisane w naszym planie podróży.

Może to być mała restauracja, którą przypadkiem zobaczysz podczas spaceru.

Może to być uliczny bar z jedzeniem, przed którym zobaczysz kolejkę miejscowych.

A może przejazd tuk-tukiem przez zatłoczoną ulicę, podczas którego poczujesz Bangkok w sposób, którego nie da się doświadczyć podczas przejazdu autokarem.

Dlatego Bangkok nie jest tylko miastem atrakcji turystycznych.

To miasto ma przede wszystkim życie.

Bangkok nocą

Kiedy zachodzi słońce, Bangkok wcale nie zamyka miasta i nie idzie spać.

Wręcz przeciwnie – w wielu miejscach życie dopiero zaczyna się rozkręcać.

Ulice takie jak Banthat Thong i Khao San Road, nocne targi, restauracje uliczne, bary, salony masażu i małe sklepy zaczynają świecić.

Ludzie wychodzą na spacery, szukają czegoś dobrego do jedzenia i spędzają razem wieczór.

Jeśli chcesz zobaczyć Bangkok z góry, możesz wybrać się do jednego z rooftop barów albo na punkt widokowy w wysokim budynku.

Kiedy spojrzysz w dół, zobaczysz tysiące świateł ciągnących się aż po horyzont.

Dopiero wtedy można naprawdę zrozumieć, jak ogromnym miastem jest Bangkok.

To zupełnie inny Bangkok niż ten, który widzisz w ciągu dnia.

Bangkok i street food

Mówiąc o Bangkoku, nie można nie wspomnieć o jedzeniu.

Street food jest jedną z rzeczy, dzięki którym wielu turystów zakochuje się w Tajlandii.

Pad thai, mango sticky rice, tom yum, różnego rodzaju curry, moo ping, grillowany kurczak, świeże owoce, świeże soki i mnóstwo innych dań można znaleźć niemal w każdej części miasta.

I co najważniejsze – nie musisz iść do drogiej restauracji, żeby zjeść coś naprawdę dobrego.

Czasami najbardziej pamiętny posiłek może pochodzić z małego wózka stojącego przy ulicy.

Dla osoby, która lubi jeść, Bangkok jest więc niemal ogromnym placem zabaw.

Ile dni warto spędzić w Bangkoku?

eśli przyjeżdżasz do Tajlandii po raz pierwszy, moim zdaniem warto przeznaczyć na Bangkok przynajmniej 2–3 dni.

W ciągu dwóch dni można zobaczyć wiele najważniejszych miejsc, takich jak Wielki Pałac Królewski, Wat Phra Kaew, Wat Pho, Wat Arun czy Yaowarat.

Jeśli masz trzy albo cztery dni, możesz zwiedzać spokojniej i znaleźć czas na odkrywanie innych części miasta.

A jeśli masz więcej czasu – tym lepiej.

Bangkok spokojnie można zwiedzać dłużej.

To nie jest miasto, które można naprawdę poznać podczas jednodniowej wizyty.

Im dłużej tu zostajesz, tym więcej małych szczegółów zaczynasz zauważać.

Czasami dopiero po kilku dniach dostrzegasz rzeczy, których pierwszego dnia nawet nie zauważyłeś.

Bangkok może nie być miastem, w którym zakochasz się od pierwszego wejrzenia

Bangkok może nie być miastem, w którym zakochasz się od pierwszego wejrzenia.

Ale może być miastem, którego nigdy nie zapomnisz.

Jeśli planujesz swoją pierwszą podróż do Tajlandii, uważam, że warto dać Bangkokowi przynajmniej 2–3 dni.

Nie tylko po to, żeby odhaczyć najważniejsze atrakcje z listy.

Przede wszystkim po to, żeby samemu poczuć, jak żyje Bangkok – stolica Tajlandii.

Bo Bangkok to nie tylko Wielki Pałac, świątynie, centra handlowe czy słynne miejsca z Instagrama.

To również zapach jedzenia unoszący się wieczorem na ulicy, mały sklepik na rogu, lokalny targ, przejazd tuk-tukiem, łódź płynąca po Chao Phraya i ludzie, którzy każdego dnia tworzą atmosferę tego miasta.

A jeśli chcesz, żeby ktoś pomógł Ci zaplanować podróż po Bangkoku – od transportu i hotelu, przez wycieczki i prywatnego przewodnika, aż po cały program dopasowany do Twojego czasu i budżetu – możesz skontaktować się z nami.

Możemy pomóc Ci zaplanować Tajlandię tak, żeby nie tracić czasu na szukanie wszystkiego samemu i jednocześnie zobaczyć coś więcej niż tylko miejsca z przewodnika.

Jesteśmy tutaj po to, żeby pomóc Ci łatwiej podróżować po Tajlandii i naprawdę jej doświadczyć – nie tylko ją zobaczyć.